Bez kategorii

Początki..

Początki zawsze są trudne. Ja dziś debiutuje.

Nie jako szydełkomaniaczka, bo szydełkuje już dłuższy czas. Nie jako posiadaczka bloga, bo takowe już miałam i prowadziłam, ale ten będzie pierwszym, na którym będę pokazywać moje małe twory, głównie szydełkowe, ale czasem romansuję też z igłą i nitką, ołówkiem i kredkami.

Szydełkuje dla siebie, rodziny i znajomych, żeby było milej i ładniej. Często ofiarowuję moje wyroby w prezencie. Inspiracje znajduję w gazetach i w internecie.
Przygodę z szydełkiem zaczęłam w podstawówce. Na zajęciach z techniki szyłyśmy z koleżankami fartuszki, które miałyśmy ozdobić niedużą koronką zrobioną łańcuszkami szydełkowymi. Nauczycielka  oraz mama pokazały mi wtedy podstawowe sploty, reszty nauczyłam się sama, głównie z internetu. Znam podstawy i ciągle się uczę, a jak wiadomo najlepiej uczy się przez praktykę, dlatego dziergam, dłubię i przerabiam, łączę, zszywam i pruję, a efekty już niedługo będzie można podziwiać na tym blogu.

Reklamy